W dzisiejszym wpisie bliżej przyjrzymy się sytuacji, w której koło łowieckie nie zamierza przeprowadzać szacowania ostatecznego. Jak w takiej sytuacji powinien zachować się nadleśniczy?

W przypadku braku przeprowadzenia szacowania ostatecznego i sporządzenia protokołu, z którego wprost będzie wynikało, że koło łowieckie odmówiło przeprowadzenia szacowania, nadleśniczy powinien wydać postanowienie o niedopuszczalności odwołania (podstawa art. 49a ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 1173 z późn. zm.), dalej: p.ł., w zw. z art. 134 Kodeksu postępowania administracyjnego, dalej: k.p.a.
Z przepisów Prawa łowieckiego, w tym art. 46c ust. 8 czy 46d ust. 1, wynika, że odwołanie do nadleśniczego wnosi się każdorazowo od protokołu szacowania ostatecznego. Nadleśniczy nie może zatem rozpoznać odwołania w sytuacji, gdy formalnie nie dysponuje żadnym dokumentem (a konkretnie protokołem), z którego wynikałaby odmowa przeprowadzenia szacowania ostatecznego przez dane koło łowieckie.
Należy jednak podkreślić, że w takiej sytuacji poszkodowany ma pewne pole manewru. Może on mianowicie skorzystać z instytucji przewidzianych w k.p.a. i prawie o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Poszkodowanemu, któremu nieformalnie (tj. bez sporządzenia protokołu) odmawia się przeprowadzenia szacowania, przysługuje ponaglenie do koła łowieckiego, a następnie skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na bezczynność danego koła.
Powyższe możliwości działania poszkodowanego są tym bardziej uzasadnione, że zgodnie z przepisami art. 46a ust. 4 oraz 46c ust. 5 p.ł., dzierżawca albo zarządca obwodu łowieckiego ma obowiązek sporządzenia odpowiednio protokołu oględzin lub protokołu szacowania ostatecznego. Dzierżawca albo zarządca nie może zatem zaniechać ww. czynności, ponieważ w takiej sytuacji (tj. bez sporządzenia protokołu) formalnie zamykałby poszkodowanemu drogę odwoławczą zarówno przed nadleśniczym, jak i ewentualnie później przed sądem. Do wniesienia odwołania konieczne jest bowiem formalnie sporządzenie dokumentu – protokołu, nawet jeżeli wyrażono by w nim odmowę dokonania szacowania ostatecznego.
Na potwierdzenie ww. stanowiska należy przywołać fragment uchwały Sądu Najwyższego z dnia 6 lipca 2021 r., sygn. III CZP 48/20 Sąd Najwyższy wskazał, że: „ (…) kontrola aktów i czynności procesowych poprzedzających wydanie decyzji, o której mowa w art. 46e pr. łow., należy do sądów administracyjnych i ostatecznie te sądy muszą wypracować zasady efektywnej kontroli administracyjnego etapu postępowania o ustalenie odszkodowania za szkody łowieckie, ale wydaje się, że skoro ustawodawca dopuścił możliwość kwestionowania odwołaniem ustaleń zawartych w protokołach oględzin i ostatecznego oszacowania, to dopuszczalne musi być także korzystanie z instytucji przewidzianych w przepisach kodeksu postępowania administracyjnego i prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w celu uzyskania rozstrzygnięcia w sprawie podlegającej załatwieniu decyzją, z całym ich rygoryzmem (ponaglenie, skarga na bezczynność i przewlekłość postępowania). Skoro w celu rozpoznania odwołań od ustaleń poczynionych do protokołów oględzin i oszacowania szkody nadleśniczy Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe zobowiązany jest do ponownego dokonania oględzin i zweryfikowania twierdzeń i zastrzeżeń zgłoszonych przez strony do protokołu, to nie ma przeszkód, by – zawiadomiony o uchyleniu się przez zarządcę lub dzierżawcę obwodu łowieckiego od wykonania nałożonych na niego obowiązków w fazie polubownego szacowania wysokości szkody – czynności tych dokonał w celu zrealizowania własnej kompetencji do wydania decyzji.”
Powyższe jednoznacznie potwierdza, że dany nadleśniczy może przeprowadzić szacowanie ostateczne w ramach procedury odwoławczej, nawet w sytuacji kiedy takowego szacowania nie przeprowadziło koło łowieckie. Musi on jednak najpierw zostać powiadomiony o uchyleniu się przez zarządcę lub dzierżawcę obwodu od wykonania nałożonych na nich obowiązków. W jakiej formie powinno być sporządzone takie zawiadomienie? Musi ono przybrać formę protokołu albo innego formalnego dokumentu zawierającego oświadczenie danego koła o odmowie przeprowadzenia szacowania. Warto więc podkreślić, że w przypadku kiedy mamy do czynienia z samymi tylko twierdzeniami poszkodowanego, bez poparcia ich jakimikolwiek dokumentami zawierającymi oświadczenie koła, nie jest to wystarczające. .
Warto także przywołać wyroki sądów administracyjnych, gdzie wskazuje się, że: „Dzierżawcę albo zarządcę obwodu łowieckiego obciąża obowiązek sporządzenia protokołu oględzin oraz obowiązek sporządzenia protokołu szacowania ostatecznego. Są to obowiązki nałożone na dzierżawcę albo zarządcę obwodu łowieckiego mocą ustawy z 1995 r. Prawo łowieckie i wykonanie ich bezpośrednio oddziałuje na uprawnienia właściciela albo posiadacza gruntów rolnych, na terenie których wystąpiła szkoda” (wyrok NSA z 6.05.2022 r., I OSK 1896/21, LEX nr 3363653).
W innym wyroku ten sam Sąd wskazał, że: „Protokół oględzin, jak i protokół szacowania ostatecznego, jest czynnością z zakresu administracji publicznej, dotyczącą obowiązków i uprawnień wynikających z przepisów prawa, o jakich mowa w art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a. Oznacza to również, że bierność podmiotu zobowiązanego do sporządzenia takiego protokołu może być przedmiotem skargi do sądu administracyjnego na podstawie art. 3 § 2 pkt 8 p.p.s.a.” (wyrok NSA z 26.04.2022 r., I OSK 1572/21, LEX nr 3363638).
Podsumowując – co powinien zrobić poszkodowany w przypadku uchylania się przez dzierżawcę lub zarządcę obwodu łowieckiego od przeprowadzenia szacowania ostatecznego i sporządzenia protokołu? W pierwszej kolejności powinien on skierować do dzierżawcy lub zarządcy obwodu łowieckiego ponaglenie. Następnie, w przypadku braku jakichkolwiek działań ze strony koła łowieckiego, powinien wnieść skargę na bezczynność do sądu administracyjnego. Dopiero formalna odmowa przeprowadzenia szacowania ostatecznego uprawnia poszkodowanego do wniesienia odwołania do nadleśniczego.



